05.10.2013

lubię fotografować 1


Patrzy na niego, bo musi. Może nie musi. Tak jej się wydaje. On mówi z przejęciem. Ręce ciągle w ruchu. Przygląda mu się i mruży oczy. Gdzie posiała te okulary. Boże, starzeje się. Ale jakie to ma znaczenie. Przecież słyszy... jeszcze słyszy całe szczęście. Ma wrażenie, że obejmuje ją i zaczyna dusić. Dokładnie tak. Każde jego słowo dusi ją bezsensem. Nagle jego usta zamieniają się w dziób. No, kurcze. Teraz potrzebuje okulary. Zaczyna się robić ciekawie. Wspaniale. Jego włosy stroszą się jak pióra. Piękne i kolorowe. To trzeba mu przyznać. Piękny jest. Jego oczy jednak nadal bez wyrazu, ptasie. Reflektują jego uczucia. Przestaje się dziwić. Nagle on wskakuje na biurko i skrzeczy nieznośnie. Ma nadzieję, że biedak jest lotnym stworzeniem. Otwiera okno. Rozwinął skrzydła. Cisza. Zielone ściany zanurzyły ją w ciszy lasu. Jest świetnie.

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. jeden " z pod mostow " w berlinie mial duzo do zaoferowania ;)))

      Usuń
  2. Też bym skrzydła rozwinęła, gdybym je posiadała !! Buziaki ślę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, takich skrzydel sie zazdrosci ;)))) dzieki za odwiedzinki

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. fakt, to nie tylko przypadkowe malowanie na scianie ;) berlin jest zasypany takimi perelkami ;) pozdrawiam

      Usuń
  4. Może w takim przypadku lepiej byłoby nie słyszeć?.....

    Pozdrowienia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz racje...czasem nalezy nie slyszec ;)))

      Usuń
  5. ja też się starzeję... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak sie starzejerz ? ladnie, czy brzydko ? ;))))))

      Usuń
  6. "jest świetnie".
    no jest ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)))) czasem jest nawet na pewno ;)))

      Usuń

Google+ Badge

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...