niedziela, 15 kwietnia 2012

decyzja




zawsze przyglądał się jej w tramwaju. zastanawiała się dlaczego. gdy spotykały się ich spojrzenia on robił się czerwony, obracał się w inną stronę lub wyskakiwał na następnym przystanku. gdy po jakimś czasie nie było go w tramwaju czuła się samotnie. po raz pierwszy usłyszała jego głos, gdy zaproponował jej swoje miejsce. poczuła się wtedy bardzo staro, ale chętnie usiadła. dziękuje. on na to, ma pani jeszcze tak daleko do domu i już go nie było. wiedział gdzie mieszka. nie bała się. bezgranicznie wierzyła, że jest dobrym chłopakiem. zaczął siadać koło niej i lubił gdy częstowała go czekoladą. on przynosił jej kolorowe papierki, drewniane pajace. minął jakiś czas gdy wręczył jej zeszyt. w pokoju było przytulnie. świece, a w tle muzyka mozarta. poczęstowała się likierem malinowym i usiadła przytulnie w fotelu. na stoliku leżał pamiętnik chłopaka. tak się jej wydawało. zeszyt ukrywał tylko jedno zdanie. nie znam mojej mamy, a pani daje mi poczucie bezpieczeństwa, dziękuje. i co teraz?

34 komentarze:

  1. Witaj
    Ależ zbieg okoliczności, moim dziś blogowym tematem jest spotkanie z człowiekiem...
    Miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje za namiary !!! witam na nowym miejscu - pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie tego się spodziewała i pewnie przeżyła małe rozczarowanie. Tak bywa, że życie nam ich nie szczędzi. Może powinna kontynuować znajomość z chłopakiem ale wyzbyć się nadziei na coś więcej? Serdeczności !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czesto wydaje sie nam, ze wiemy jak zachowac sie w roznych sytuacjach. czasem pragniemy czegos, mamy plany. gdy nagle mamy okazje spelnic swoje marzenia to rezygnujemy, boimy sie wyrzeczen, pracy, obowiazku... stagnacja nas zjada i zamykamy sie w szarosci... witam i cieplo pozdrawiam

      Usuń
  3. Czasem zwyczajnie brak nam słów i modeli zachowań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego chowamy glowe w piasek i rezygnujemy ? przeciez za plotem tyle sie dzieje ;-) milo , ze mistrz wpadl - zycze wiele "niszczycielskiego tworzenia" na nowym miejscu

      Usuń
    2. będę tu często wpadal-nic się nie zacina, więc można pisać:)) ale z "mistrzem" to nie przeginaj:))

      Usuń
    3. powaznie, mowie calkiem powaznie ;-)))))) nawet gdy sie smieje ...

      Usuń
    4. ja nigdy nie mówię poważnie, nawet gdy się śmieję:))

      Usuń
    5. no popatrz jak można mnie poznać:))

      Usuń
    6. no i ta kokieteria ;-)))))))) a jednak tajemniczy brunet wieczorowa... niech tak zostanie ;-)))) pozdrawiam

      Usuń
    7. ależ żadna kokieteria:))

      Usuń
    8. to swietnie , bo mezczyznie nie przystoi :-)

      Usuń
    9. Dziecko, a gdzie ja Ci tu mężczyznę znajdę:))

      Usuń
    10. no masz racje, te czasy juz minely :-))))

      Usuń
  4. Hej Brak Ciszy:)

    Coraz ładniej tu u Ciebie:)Może rezygnujemy z lenistwa ?

    To a propos poprzedniej wypowiedzi :) Taka tendencja- nawet nie podjąć próby- obserwuję to czasem u siebie i zwalczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. walcz moja droga, albo wybierz lenistwo swiadomie ;-) ale badz zadowolona. a u mnie sie zadamawiam i powoli wchodze w nastroje... pozdrawiam

      Usuń
  5. Nie wiem jaki będzie ciąg dalszy, bo ktoś nagle naruszył jej spokój, coś chce, a może chce tak niewiele... uśmiechu w tramwaju, kilka zamienionych słów...może kiedyś wspólna dłuższa rozmowa przy szklance soku, filiżance czekolady, spacer w promieniach słońca, zwykła od czasu do czasu obecność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez obowiazkow, dociekan, ciezaru czyjegos bolu, bez slow , z usmiechem , na chwile, na powierzchni naszego wnetrza... czasem chcialoby sie tak wlasnie, ale przychodzi moment na doroslosc i rozpostarcie skrzydel nad kims, kto czeka... usciski

      Usuń
  6. Różne są spojrzenia w środkach lokomocji. Czasem wiele się za nimi kryje...
    Dzisiaj powtarzam wpis na ten temat, umieszczony przeze mnie jakis czas temu na ś.p. Onecie.
    Rzucam spojrzenie spod rzęs (niestety nieco za krótkich):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka lat temu jezdzilam na szkolenia metrem, powiem tylko przygoda z czlowiekiem ;-) ps. sa przedluzacze do rzes, musisz pomoc naturze , teraz to takie modne ....

      Usuń
    2. Dzięki, spróbuję je zastosować (może też i do włosów na głowie).
      W ogóle miewam dziwne ciagoty, ale o tym sza!!!

      Usuń
    3. to nasza tajemnica ;-))))))))))))))

      Usuń
  7. i dalej... mogłaby dopisać - dzięki Tobie czuję się potrzebna. pozdrawiam cieplutko. przytulnie i tutaj. tam już nie wracasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam moja droga, chcialam tutaj inaczej, a robi sie coraz bardziej przytulnie. natura ... z nia chyba nie wygrasz. czy wroce, tam jest moja czesc. moze tam bedzie obraz , a tu mysl. nie mam pojecia ;-)))) ale mam nadzieje, ze ci to nie przeszkadza ! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Ciszo to Ty (?) Teraz tutaj :)?
    nie było mnie dawno, i jakoś tak od bloga do bloga i Cię znalazłam, znów :) ciesze się :*:*

    Karolina :) ( ta kiedyś z interii i z paru innych miejsc )

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam "niespodzianko", tak nazwalam cie na onecie :-) ciesze sie, ze mnie znalazlas, a gdzie ty teraz bywasz ?

      Usuń
    2. Niespodzianka - no powiem ci że pasuje, bo ja niespodziewanie zmykam i się pojawiam :)))

      teraz jestem też Tu na blog-spocie
      [ http://kashmirowo.blogspot.com ]

      :)))

      Usuń
    3. bylam i jak zwykle nastrojowo i spokojnie u ciebie - pozdrawiam cieplo

      Usuń
  9. Ups! To ci niespodzianka! Życie pełne niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups! nie badz taka tajemnicza ;-))) dobra, czy zla niespodzianka ;-( ???? czy musze sie wstydzic, ze nie wiem ?

      Usuń
  10. I teraz ona musi się dostosować do jego potrzeb. Albo zacząć jeździć innym tramwajem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zycie dla kogos ? ma sens, ale ... zawsze jest ale, dlatego swieci sa wszyscy inni :-) witam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...